Maraton na plaży

29.08.2018

Na piaszczystej plaży Półwyspu Helskiego po raz ósmy odbył Bałtycki Maraton i piąty Półmaraton. Maraton odbyły się 25 sierpnia br. na trasie Jastarnia-Jurata-Władysławowo-Jastarnia. W zawodach wystartowała Jolanta Witczak – najbardziej znana i utytułowana biegaczka z Lusowa. Był to jej pierwszy maraton, który odbywał się w całości na piasku.

Komentuje to tak:

- Miałam wątpliwości  czy wystartować w butach, czy też biec boso? Wybrałam buty i w nich wystartowałam. Szybko przekonałam się, że nie był to najlepszy wybór. Buty mi przemokły, piasek wpadał do środka. Na piątym kilometrze, na punkcie odżywczym zostawiłam buty i dalej biegłam boso. Poczułam ulgę, stopy odpoczywały dodatkowo chłodzone morską wodą. Przyśpieszyłam i udawało mi się wyprzedzać pojedynczych biegaczy, którzy również obierali różne taktyki - boso, w butach, w skarpetkach, w sandałach. Mimo tak ciekawych okoliczności dłuższy bieg w takich warunkach okazał się trudny. Brak amortyzacji oraz ciągłe nachylenie terenu dawały się we znaki. Ten maraton zdecydowanie wyróżniał się spośród innych, w których startowałam. Panowała wakacyjna atmosfera, ludzie wypoczywali na plaży, woda szumiała od fal. Momentami dało się zapomnieć, że to jednak maraton i trzeba się trochę namęczyć. Po biegu mogłam pierwszy raz w tym roku wykąpać się w morzu - dobra regeneracja, nóżki mogły odpocząć… Na mecie dotarłam jako 26 biegacz, 5 kobieta. Wynik: 4:06:48.